Strona główna Rozmaitości HUMOR Humor

Humor

Dwóch kumpli przy piwie:
– Podobno niedawno się ożeniłeś?
– Tak.
– Nooo, to teraz już wiesz, czym jest prawdziwe szczęście.
– Tak wiem – ale już jest za późno…

Spotyka się dwóch kumpli:
– Powiem Ci, z tym równouprawnieniem kobiet i mężczyzn to ściema jest.
– Ale dlaczego? – pyta drugi
– Wczoraj przed pójściem do baru, namalowałem sobie kredką na twarzy wąsy i cztery kobiety z namalowanymi brwiami mi powiedziały, że wyglądam
jak debil…

Marian do kolegi:
– Helena i ja rozwodzimy się.
– Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
– No cóż odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy.
Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny i muzyczny.
– I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo Cię zmieniła?
– Nie, nie jestem zgorzkniały.
Teraz jestem takim super facetem, że ona na mnie nie zasługuje.

Facet wyjeżdżając na wczasy zostawił swojemu bratu kota, żeby ten nim się opiekował.
Wczasowicz dzwoni po tygodniu z wakacji i pyta się brata jak tam kot.
– No stary… Niestety przykro mi, ale kot zdechł.
– Ehhh, musiałeś tak walić prosto z mostu? Przez ciebie będę miał zepsutą resztę urlopu. Mogłeś mi powiedzieć, że kot siedzi na dachu i nie chce zejść. Później zadzwoniłbym za dwa dni i Ty byś powiedział, że spadł z dachu i leży u weterynarza połamany, a kiedy zadzwoniłbym za kolejne dwa dni powiedziałbyś, że mimo największych wysiłków
weterynarza mój kociak zdechł…
No ale cóż stało się, powiedz mi lepiej co tam u mamy?
– No więc widzisz… Mama siedzi na dachu i nie chce zejść…