Strona główna Rozmaitości HUMOR Humor

Humor


Przychodzi kobieta do nieba, staje przed obliczem Św. Piotra i mówi, że szuka swojego męża, który odszedł 4 lata temu. Św. Piotr pyta:
– A jak się nazywał?
– No, Marian, Marian Kowalski.
Św. Piotr przeszukuje bazę, ale mówi, że nie może go znaleźć, więc pyta:
– A pobożny był? Do kościoła chodził?
– No był, był, każdej niedzieli chodziliśmy razem do kościoła.
– Ok, w takim razie poszukam pod „pobożnymi”.
Szuka, szuka, ale dalej nie może znaleźć, więc mówi:
– Pani, ten mąż to na pewno odszedł, bo nigdzie nie mogę go znaleźć.
No, Św. Piotrze, myśmy 50 lat w małżeństwie spędzili razem, przecież wiem, że odszedł.
Na to, Św. Piotr:
– 50 lat razem?! Trzeba było tak mówić od razu – będzie pod męczennikami.

Samolot spada na ziemię. Do kolizji zostało parę minut. Na pokładzie panika. Nagle kobieta wstaje z fotela i mówi:
– Jeśli mam umrzeć to chcę się chociaż poczuć jak kobieta!
Rozbiera się do naga i pyta:
– Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, że sprawi bym poczuła się jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszule i mówi:
– Masz, wyprasuj!


Do knajpy wchodzi facet ze strusiem, zamawia u kelnera setę i popitkę.
– Płaci pan 5 złotych i 30 groszy – mówi kelner.
Facet sięga do kieszeni i wyjmuje dokładnie 5,30.
Następnego dnia sytuacja się powtarza tylko rachunek za zamówienie potrawy wynosi 17,60. Gość znowu sięga do kieszeni i daje kelnerowi odliczoną sumę.
– Jak pan to robi – pyta kelner – że zawsze wyciąga pan tyle ile wynosi rachunek?
– Aj! Panie – odpowiada gość – złowiłem złotą rybkę i ta przyrzekła mi spełnić dwa życzenia.
Poprosiłem, żebym zawsze miał w kieszeni tyle pieniędzy, ile mi potrzeba. No, to teraz, czy kupuję Mercedesa, czy zapałki, zawsze mam odpowiednią ilość szmalu.
– Ale super – woła kelner zachwycony. – A jakie miał pan drugie życzenie?
Facet spogląda smętnie na strusia i mówi:
– Chciałem, żeby wszędzie towarzyszyła mi dupa z długimi nogami.

Żona mówi do męża:
– Ale Ty jesteś pierdoła. Jesteś taki pierdoła, że większego na świecie nie ma. Wszystko za co byś się nie wziął, zaraz chrzanisz. Gdybyś, wystartował w konkursie na największego pierdołę, zająłbyś drugie miejsce.
– Dlaczego drugie?
– Bo taka jesteś pierdoła.

Kowalski umiera i trafia do piekła. Diabeł mówi:
– Musisz sobie wybrać karę za Twoje grzechy. Pamiętaj, będzie ona trwała 1000 lat.
Diabeł oprowadza Kowalskiego przez piekło i wchodzą do pierwszej Sali gdzie małe diabełki przypiekają faceta ogniem.
– Nie, tego na pewno nie chcę.
Wchodzą do drugiej sali gdzie facet jest bity pejczem.
– Tego też nie chcę.
Wchodzą do trzeciej Sali gdzie piękna blondynka robi facetowi dobrze.
– Tak, tak to mi się podoba.
– Jesteś pewny? Pamiętaj, że kara będzie trwała 1000 lat.
– Tak, jestem pewny.
Diabeł podchodzi do blondyny i mówi:
– Blondi możesz już przestać, przyszedł Twój zmiennik.