Strona główna POWIATY Starosta i jego zastępca dziękują za pomoc

Starosta i jego zastępca dziękują za pomoc

– Maseczki na potrzeby wielu powiatowych instytucji szyją panie z Warsztatu Terapii Zajęciowej w Gorzycach, mieszkańcy z gminy Baranowa Sandomierskiego,  z Woli Baranowskiej, Knapów, Marek, Ślęzaków, Kaczaków i Dąbrowicy – wylicza wicestarosta tarnobrzeski Jacek Rożek. – Józefa Hoszowska, Józefa Turbak, Barbara Grott, Barbara Iskra, Teresa Ślusarz, Janina Stawiarska, Janina Pietrzak, Helena Bielak, Elżbieta Obara – to panie, które chętnie przyszły nam z pomocą.

Do pomocy zaangażowali się też dyrektorzy Zespołu Szkół w Gorzycach,  Krzysztof Komórkiewicz i Jarosław Augustynowicz oraz nauczyciele, dzięki którym szkoła  produkuje przyłbice na drukarkach 3 D. 48 przyłbic przez nich wyprodukowanych trafi do szpitala,  Domu Pomocy Społecznej w Nowej Dębie oraz do policji. Kolejne powstaną w najbliższych dniach.

W powiecie tarnobrzeskim trwa także produkcja fartuchów ochronnych. Zaangażował się w nią Warsztat Terapii Zajęciowej w Baranowie Sandomierskim, fartuchy szyją także szefowa Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie,  Ewa Kędzierska oraz Krystyna Szwagierczak, prywatnie mama dyrektora Centrum Opieki nad  Dzieckiem w Skopaniu. Pomagają im  Katarzyna Babiec, Aldona Iskra – Wojciechowska oraz Krzysztof Pękalski.

Słowa podziękowania należą się też mieszkankom gminy Nowa Dębie: Elżbiecie Ząbek i Bogumile Małajowicz i Edycie Nowak, które też zajęły się produkcją fartuchów oraz Marcie Wilk za podarowanie maseczek do DPS.

– Żeby środki ochrony osobistej mogły powstać, potrzebny nam był materiał, który dostaliśmy od burmistrza Nowej Dębu Wisława Ordona, gumki od formy Gumtex,  z Baranowa Sandomierskiego, czyli od  Waldemara Ciejki i Jerzego Przyłuckiego, (którzy niestety sami potrzebują dziś pomocy, bo ich zakład spłonął), a nici ofiarował nam Władysław Pilecki z firmy  F.H.U„Pilecki”  ze Skopania – wylicza Jerzy Sudoł, starosta tarnobrzeski.

Po świętach zapotrzebowanie na maski i fartuchy wciąż nie maleje. – Chcemy mieć sprzęt ochrony osobistej nawet  na zapas – tłumaczy wicestarosta Jacek Rożek. – Wciąż nie wiemy, jak epidemia się rozwinie i komu będzie potrzebna pomoc. Nie możemy nikogo zawieść.

Nie zawodzą też ci, którzy zadeklarowali pomoc. Po świętach znów ruszają do pracy.

www.tarnobrzeski.pl